Zakwas na barszcz czerwony.

Zakwas na barszcz czerwonySmak barszczu przyrządzonego na prawdziwym zakwasie nie może się równać z niczym innym. Dlatego zachęcam do robienia zakwasu: jest to zdrowe i proste jak … barszcz 🙂

Składniki:

  • 1,5 kg buraków
  • ok. 2 litrów ciepłej, przegotowanej wody
  • 2 łyżki soli
  • 3 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka ziaren pieprzu
  • 1 główka czosnku podzielona na ząbki
  • 2- 3 listki laurowe
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • dodatkowo jeśli lubimy: 2 goździki lub/i 1 łyżeczka ziaren kminku

Obieramy buraki, dzielimy każdy na cztery części i wrzucamy,  na przemian z przyprawami, do dużego słoja lub kamiennego garnka.  Zalewamy letnią wodą wymieszaną z solą i cukrem. Stawiamy w ciepłym (nie gorącym) miejscu w kuchni. Po 5 dniach przestawiamy słój w chłodniejsze miejsce.

Przechowujemy w lodówce lub chłodnej piwnicy do dwóch tygodni. Jeśli na powierzchni zrobi się pleśń możemy zebrać ją a zakwas przecedzić  przez gazę.

Niewykorzystany zakwas można też przelać do słoików i zapasteryzować (około 30 minut).

Chcąc przygotować barszcz powinniśmy dolać zakwas do wywaru, np. na bazie włoszczyzny i grzybów. Zakwas dolewamy według uznania i smaku. Jednak uwaga – po jego dodaniu nie powinno się zagotowywać barszczu. Wolno go jedynie podgrzać do temperatury około 80-90 stopni Celsjusza. Jeśli bowiem go „przegotujemy”, nasz barszcz może stracić swój piękny kolor i stać się bury. Niektórzy podają również zakwas na stół, aby każdy z gości mógł dolać go samodzielnie do własnego talerza czy kubeczka z barszczem.

Miękkie i elastyczne ciasto na pierogi.

IMG_3928Przygotowania świąteczne lepiej zacząć wcześniej, żeby się potem nie narobić i nie przysypiać ze zmęczenia przy wigilijnym stole. Naprawdę mnóstwo rzeczy można zrobić w grudniowe weekendy kiedy mamy więcej czasu i jeszcze sporo zapału. Warto to wykorzystać, aby przygotować potrawy o pełnym, głębokim smaku bez korzystania z gotowych półproduktów.

Już 2 tygodnie przed świętami możemy zrobić pierogi i uszka. Na spokojnie i bez stresu słuchając piosenek z dzwoneczkami 🙂

Oto przepis na bardzo miękkie i elastyczne ciasto, które zawsze się udaje:

Składniki:

  • 500 g mąki pszennej
  • duża szczypta soli
  • 350 ml wrzątku
  • 40 g masła

Ciasto zagniatam w mikserze, bo jest łatwiej, szybciej i nie jestem cała upaćkana kleistą masą 🙂
Do miksera wlewam wrzątek, dodaję masło i mieszam aż się rozpuści. Następnie przesiewam mąkę, sól i miksuję jakieś 5 minut. Jeżeli ciasto bardzo się klei trzeba podsypać mąką, ale nie za dużo, ciasto musi być luźne, żeby dobrze się wałkowało. Po zmiksowaniu zostawiam ciasto, przykryte ściereczką, w dzieży miksera, żeby odpoczęło na 30 minut.

Ciasto wałkujemy na cieniutki placek i szklanką wykrawamy kółka. Pierogi sklejamy ręcznie (wykonanie takiej falbanki jak na zdjęciu wymaga ćwiczeń, ale można się tego nauczyć najlepiej metodą prób i błędów), możemy pomóc sobie widelcem albo użyć specjalnej foremki.

pierogi formy

Z tego przepisu powinno wyjść ok. 50- 60 pierogów.

Pierogi zaraz po ugotowaniu i wystudzeniu układamy na płasko w szufladzie zamrażalnika i zamrażamy. Kiedy są już porządnie zmrożone możemy przełożyć do torebek lub pudełek, w ten sposób pierogi się nie posklejają.

Świąteczny tort piernikowy z jabłkami, kremem kardamonowym i bakaliowym krokantem.

FullSizeRender (2)Święta Bożego Narodzenia w kuchni to dla mnie feeria zapachów i smaków. Niepodzielnie królują wtedy przyprawy korzenne, suszone owoce, cytrusy i orzechy. Na świątecznym stole pojawiają się serniki, makowce, pierniki, miodowniki i keksy.

Rozmyślając o świątecznych wypiekach postanowiłam stworzyć efektowne, eleganckie ciasto, które będzie zawierać w sobie te wszystkie cudowne aromaty a jednocześnie przełamie nieco schemat tradycyjnego piernika.

Ten tort jest wyjątkowy, więc w tym roku chciałabym go podać w wyjątkowej oprawie. Zastanawiam się nad dekoracją stołu, która tak jak moje ciasto złamie lekko schemat. Szary obrus zamiast białego (już widzę miny wszystkich cioć hm … ) do tego czerwone serwety i dodatki w kolorze butelkowej zieleni. Taki mam pomysł. Jeżeli Wy szukacie swojego pomysłu na aranżację świątecznego stołu zajrzyjcie do poradnika firmy Westwing „Świąteczna Manufaktura”. Znajdziecie tam mnóstwo pomysłów jak upiększyć Wasze Święta. Mnie uwiodły te drewniane anioły  🙂

Hup-page-Anioly

Składniki:

Biszkopt ( na tortownicę 24 cm średnicy):

  • 4 jajka
  • szczypta soli
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 3 łyżki kakao
  • 2 łyżki oleju

Białka i sól ubijamy na sztywną pianę, pod koniec ubijania stopniowo, łyżka po łyżce dodajemy cukier. Wciąż miksując na najwyższych obrotach dodajemy do piany po jednym żółtku. Miksujemy razem około 5 minut.
Stopniowo przesiewamy mąkę, kakao i przyprawę do piernika do ubitych jajek i bardzo delikatnie łopatką lub łyżką  mieszamy.
Dodajemy do masy olej i znów delikatnie mieszamy.
Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia, nie smarujemy tłuszczem boków formy!
Przelewamy ciasto do tortownicy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni.
Pieczemy około 30 minut (w zależności od piekarnika) lub do tzw. suchego patyczka.
Upieczone ciasto wykładamy do góry dnem na kratkę, nie zdejmujemy tortownicy! Kiedy forma będzie zimna, wyjmujemy ciasto i ponownie układamy na kratce, tym razem już nie do góry nogami.

FullSizeRender

Masa jabłkowa:

  • 1  kg kwaśnych jabłek 
  • 2 galaretki pomarańczowe
  • łyżka masła

Jabłka obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. W rondelku rozpuszczamy masło i podsmażamy na nim jabłka, wystarczy ok. 10 minut. Kiedy jabłka zmiękną dodajemy pomarańczowe galaretki, intensywnie mieszamy i gotujemy jeszcze kilka minut. Następnie odstawiamy do całkowitego ostudzenia.

Krem kardamonowy:

  • 3 żółtka
  • 1 opakowanie budyniu waniliowego
  • 2 pełne łyżki mąki pszennej
  • 2 szklanki mleka
  • pół szklanki cukru
  • 250 gramów niesolonego, miękkiego masła
  • 1 „kapsułka” kardamonu

Kapsułkę kardamonu otwieramy i ostrożnie wyjmujemy malutkie nasionka, które kruszymy w moździerzu. Pokruszony kardamon i cukier wsypujemy do jednej szklanki mleka i zagotowujemy.
Budyń, mąkę i żółtka starannie mieszamy z drugą szklanką mleka tak, aby nie było grudek.
Kiedy mleko jest wrzące wlewamy do niego zawiesinę i intensywnie mieszamy do zgęstnienia masy. Najlepiej robić to metalową rózgą, mieszając szybko i intensywnie, ponieważ na tym etapie w kremie  często robią się grudki. Odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Miękkie masło ( w temperaturze pokojowej) ubijamy mikserem na najwyższych obrotach, aż zrobi się prawie białe i aksamitne, potrwa to około 10 minut. Teraz stopniowo, łyżka po łyżce dodajemy wystudzony budyń. Bardzo ważne jest, aby masło i budyń miały tę samą temperaturę, inaczej jest bardzo prawdopodobne, że krem się zważy.

Polewa czekoladowa:

  • tabliczka gorzkiej czekolady
  • 50 g miękkiego masła
  • 50 g śmietany kremówki

Czekoladę stopniowo rozpuszczamy w kuchence mikrofalowej (najniższa moc, po 1 minucie) sprawdzając czy czekolada robi się płynna. Dodajemy masło, śmietankę i mieszamy.

Bakaliowy krokant:

Krokant to rodzaj rodzaj karmelowej posypki wykonanej z masła, cukru i dowolnych orzechów lub nasion.

  • 220 g drobnego cukru
  • 25 g masła
  • 100 g dowolnych bakalii ( ja użyłam  pokrojonych orzechów włoskich, laskowych, ziemnych i rodzynek)

Zanim zaczniemy topić cukier, smarujemy olejem blaszkę do której wylejemy krokant i drewnianą łyżkę, którą będziemy mieszać masę. Jest do bardzo ważne, ponieważ krokant jest piekielnie gorący, lepki i momentalnie zasycha.

Cukier  równomiernie rozsypujemy po gorącej patelni i powoli na małym ogniu podgrzewamy aż się rozpuści i powstanie gęsta, karmelowa masa. Ważne jest, aby karmelu pilnować bo lubi się przypalić; nie należy go też mieszać, można czasami potrząsnąć patelnią.  Kiedy karmel uzyska kolor miodu, zwiększamy płomień i dodajemy masło. Mieszamy bardzo intensywnie, aż masło przestanie się pienić i połączy z karmelem, teraz dodajemy bakalie i gotujemy jeszcze przez chwilę, aby masa wciąż była płynna. Szybko przelewamy krokant na natłuszczoną blaszkę i odstawiamy do wystygnięcia.

Kiedy krokant zastygnie (zwykle nie trwa to długo) możemy go pokruszyć na piasek lub połamać na większe kawałki. To zależy od Was. Ja do dekoracji użyłam sporych płytek, ale jeżeli chcecie aby tort dobrze się kroił warto użyć posypki.

Krokant możemy użyć do dekoracji ciast, ciasteczek, lodów i kawy. Przechowujemy go w szczelnym pojemniku nawet przez kilka tygodni.

IMG_3898

Składanie tortu:

Kiedy mamy już gotowe wszystkie składniki ( a sporo ich było 🙂 ), przystępujemy do składania tortu.

Biszkopt przekrajamy na pół. Jedną połówkę wkładamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Na biszkopt wykładamy masę jabłkową, następnie wylewamy krem kardamonowy i przykrywamy drugim biszkoptem.  Tort wkładamy na kilka godzin do lodówki, obciążając go lekko talerzem.

Kiedy masy zastygną ciasto oblewamy polewą czekoladową i posypujemy krokantem. Smacznego!

FullSizeRender (1)

FullSizeRender (4)

FullSizeRender (3)